Produkcja czekolady wymaga wyjątkowo stabilnych warunków temperaturowych przez cały rok. Nawet niewielkie odchylenia mogą wpłynąć na jakość wyrobów, przebieg procesów technologicznych oraz zużycie energii. W takim przypadku system HVAC staje się częścią infrastruktury procesowej, a nie tylko instalacją komfortu.
Z takimi wymaganiami mierzyliśmy się w fabryce Pomorskie Pralinki w Tucholi – obiekcie o powierzchni 4500 m², z czterema pomieszczeniami produkcyjnymi. W trzech z nich należało utrzymywać 18°C, a w jednym 26°C – z dokładnością do ±1°C.
Główne wyzwanie: precyzja, strefowość i logika działania
Kluczowym wyzwaniem było zaprojektowanie logiki sterowania, która umożliwi niezależne utrzymanie różnych parametrów w czterech strefach. System musiał automatycznie przełączać się między trybami grzania i chłodzenia, eliminując ryzyko ich jednoczesnego działania – co jest nie tylko nieefektywne energetycznie, ale może prowadzić do trudności w stabilizacji temperatury.
Rozwiązanie wymagało stworzenia zintegrowanego układu, który łączyłby urządzenia grzewcze i chłodzące w jeden spójny system, oparty na odczytach z lokalnych czujników i sterowany z jednego punktu.